I don't give a fuck about your friends - I'm right here

Victor Snowdon

web developer i grafik

Awatar użytkownika

25 y/o

188 cm

the sun dont shine but it never did

and when it rains it fucking pours

but I think I like it

South End

brak odznak

Post »

Callie. Twarz anioła, a w sercu taka trochę diablica. Czasami. Bo przecież czasem pokazywała mu się z tej swojej delikatniejszej, bardziej marzycielskiej czy może wręcz romantycznej strony. Oprócz tej Carter, z którą pił piwo czy mocniejsze procenty w barze i żartował ze wszystkiego co możliwe, widział ją już też w bardziej dziewczęcej wersji. Wzdychającą do historii z Dirty Dancing, cieszącą się z jazdy na łyżwach, wspominającą swoje dziecięce lata i radość z powrotów taty do domu. Tańczącą z nim tak po prostu, nie tak, jak dziś na dole, tylko zupełnie niewinnie, w przyjemnym, ciepłym przytuleniu. Może nie znał jej nie wiadomo jak dobrze, ale wiedział, że mimo tych momentów, z charakteru nie zaliczała się ani do szarych, nieśmiałych myszek, ani chociażby zwykłych, grzecznych dziewczynek. Za to sam jej wygląd na co dzień mógł przy pierwszym kontakcie sugerować, że właśnie taka jest – potulna, ostrożna, niewinna. Lubił ten rozdźwięk między jej osobowością a tą niepozorną fizycznością, podobała mu się taka drobna, krucha i delikatna. Nie rozpoznawał tego w sobie świadomie, tylko zwyczajnie utożsamił sobie pewne ogólne cechy wyglądu z jakimś swoim „typem” i bardziej tego nie roztrząsał, jednak wszystko miało jakąś swoją przyczynę. Takie bardzo szczupłe sylwetki w jakimś jego pierwotnym spojrzeniu były bardziej zagrożone, potrzebujące pomocy, obrońcy. Snowdon nie zdawał sobie nawet sprawy, jak usilnie chciał się czuć potrzebny, może nawet by dziewczyna w pewnym sensie była od niego zależna. Raczej nie tak chorobliwie i we wszystkim, ale na niektórych płaszczyznach. Bo przecież w innym razie nie byłby do niczego choćby przydatny.
Naprawdę liczył na to, że go pocałuje. Chciał tego, bo to by oznaczało jakieś zmazanie wycofania się z pocałunku w restauracji. Ona go zainicjowała i potem prosiła, by zapomnieć, więc musiała żałować. Od tego czasu owszem, byli blisko, ale ich usta nie spotkały się w bliższym kontakcie niż ledwie ocieranie się warg – do momentu, aż on pocałował ją, choć przecież o to nie prosiła. Nawet nie odwzajemniła tego gestu, więc z jednej strony nie powinien się może narzucać z tą formą kontaktu, ale z drugiej już teraz tęsknił do ponownego wpicia się w jej usta. Wstępnie jednak został przy tej pierwszej opcji dopóki był w stanie jeszcze jakoś bardziej świadomie kontrolować swoje zachcianki i pragnienia. - Moja cierpliwość ma się świetnie. – Dość bezczelnie ją podpuszczał tym kłamstwem, ale tak bardzo łaknął, żeby robiła z nim więcej, choć przecież jednocześnie nie mógł się doczekać, aż przejdą do rzeczy i dotrą do sedna. Do wspólnego celu, mety zwanej zaspokojeniem. Bo na razie tylko rozbudzali siebie nawzajem, zupełnie tak, jakby wcale nie byli jeszcze wystarczająco złaknieni.
Pod wpływem naporu dłoni blondynki opuścił plecy na pościel i gdyby nie to, że splotła swoje palce z jego, na pewno łapczywie pochwyciłby ją za biodra i poprowadził w tym ruchu, który wykonała, i nie wypuszczałby jej tak szybko, nie chcąc, by się oddalała. Ale jego ręce zostały odciągnięte i uległ, nie próbował się opierać tylko dawał z sobą robić to, na co ona miała ochotę. Przymknął oczy żeby bardziej nastawić się na odbiór niż na robienie i zagarnianie tego, co chciałby otrzymać. Czując, jak językiem wodzi przy i po jego ustach, miał tylko ochotę złapać ją za głowę i przycisnąć jej twarz do swojej na tyle, żeby nie miała po prostu innego wyjścia jak tylko wbić się w jego wargi. Jednak jedyne, co zrobił, to uniósł nieznacznie kark, szukając ustami bliższego kontaktu. Zdany na jej łaskę nie dostał tego, czego chciał, ale nie płakał nad tym gdy język dziewczyny nie odstępował jego skóry. Choć posłuszne pozostawienie dłoni na miejscu nie było najłatwiejsze kiedy już je puściła i nie utrzymywała w unieruchomieniu, zaparł się w sobie żeby przynajmniej przez jakiś czas tak wytrwać, dając Callie tą satysfakcję skoro dość jednoznacznie mu pokazała, żeby łapy trzymał tam gdzie je zostawiła. Nie ułatwiała mu wytrwania w postanowieniu, bo mimo wszystko chciał znacznie więcej niż mu dawała – i musiała to bardzo dobrze wiedzieć. Napinał mięśnie pod jej dotykiem, unosząc przy tym w lekkim stopniu te fragmenty ciała, z którymi akurat miała styczność, chcąc się nimi niemal wciskać zarówno w sunący w dół język jak i dłonie. Ugryziony we wrażliwą skórę wypuścił głośniej powietrze przez nos i już miał się złamać i przenieść ręce do jej włosów, za które by chętnie złapał, ale nim zdążył to zrobić, Carter zmieniła pozycję. Odezwała się w taki sposób, że przez chwilę pomyślał, że jednak coś jest nie tak i będzie chciała się wycofać, choć przecież zupełnie nie pasowało to do jej posunięcia sprzed chwili, w którym jeszcze trwała kiedy wypowiadała jego imię. Chociaż już zdążył wpaść całkowicie, gdzieś podświadomie nadal miał przeczucie, że to wszystko, co właśnie się dzieje, nie jest właściwie. Dopóki współgrali, ta myśl nie pojawiała się w jego głowie, jednak starczyło nawet najdrobniejsze zawahanie, żeby go nastraszyć możliwością przerwania tej chwili. Blondynka mogła wyłapać, jak jego ciało drgnęło w napięciu a on dość gwałtownie przerzucił ręce bliżej tułowia by móc się na nich wesprzeć i nieznacznie unieść od łopatek w górę. Podjął jej spojrzenie z zaalarmowaną miną, na szczęście pytanie, które padło, utwierdziło go w braku zmian obecnej sytuacji, więc odruchowo się uśmiechnął i prychnął powietrzem z nosa. – Nie, nie wydaje mi się. – Przez moment nie zmieniał pozycji, tylko patrzył jak blondynka wraca na swoje poprzednie miejsce, wydając z siebie przy tym cichy pomruk zadowolenia. Z takiego oddalenia przejechał wzrokiem po jej sylwetce i zatrzymał się tam, gdzie chciała, by patrzył, czyli najpierw na szyi, później na klatce piersiowej. Zaraz tułowiem podążył za nią do góry, z pomocą napięcia mięśni brzucha mogąc się podnieść z powrotem do siedzenia. Swoją wytuatuowaną dłonią nakrył jej szczupłe palce naciągające ramiączko bluzki i tym dodatkowym naciskiem przyczynił się do jeszcze wyraźniejszego napięcia materiału na jej klatce piersiowej. Ciągnął na tyle, żeby prosty dekolt obniżył się z jednej strony głębiej, dochodząc niemal do stwardniałej brodawki. W tym czasie druga jego łapa odnalazła się na jej pośladku i ścisnęła na nim by zaraz rozluźnić i ponownie zacieśnić chwyt. I tak w kółko, a tym niepozornym ruchem bardzo minimalnie, choć i tak wyczuwalnie, przesuwał nią po sobie, drażniąc tym w pierwszej kolejności samego siebie.
- Przyjaciel na pewno by nie czuł potrzeby, żeby… – Nie dokończył, tylko pochwycił między zęby widoczny spod materiału sutek i bardzo delikatnie za niego pociągnął, na tyle tylko, że już zaraz ten słaby chwyt ześlizgnął się z niego całkowicie. Następny dotyk, jaki mogła poczuć w tym miejscu, to wręcz ledwie wyczuwalne ocieranie wargami o twardy koniuszek, podczas gdy obie jego dłonie znalazły się na jej kościach biodrowych, skąd, od razu mocno dociskając, zaczęły sunąć w górę jej ciała. Dopóki nie dotarły do talii, szło im mimo wszystko dość gładko, bo sylwetka na tym odcinku się zwężała, jednak kiedy zaczęły podchodzić po żebrach w stronę biustu, nie dość, że ciało się rozszerzało, to jeszcze on zaczął napierać mocniej. Tym razem nawet nie udawał, że próbuje pozostać nad bluzką, wsunął się pod nią i prędko objął obie piersi, ściskając je z nieukrywaną satysfakcją. Z inną dziewczyną nie miałby aż takiej radochy z każdych takich drobnych gestów. Jasne, było to wszystko podniecające już samo w sobie i na pewno mógłby robić coś podobnego, też czerpiąc z tego przyjemność, w końcu dotyk kobiecego ciała w taki sposób był niesamowicie miły, w jakiś sposób nawet kojący. Lecz to nie było jakieś tam ciało, tylko jej ciało. Ciało, które pragnął, by było jego, chciałby posiadać na wyłączność każdy jego najmniejszy milimetr. Nie tylko teraz, choć teraz najbardziej, ale też tak w ogóle. Być tym jedynym, który może je dotknąć, poczuć pod swoimi palcami jego kształt, w jednych miejscach miękkość a w innych twardość. Nosić jej ciężar i przypierać ją własnym. Nie umiał sobie tego wytłumaczyć inaczej niż faktem, że myślał o niej w ten sposób już od jakiegoś czasu, ale tak długo się wstrzymywał i w efekcie zrobił się wygłodniały na to, czego nie mógł mieć, bo było to dla niego nieosiągalne. Każda inna możliwość wydawała mu się zbyt abstrakcyjna.
Już dłużej nie chciał się hamować, w obie ręce złapał krawędzie jej bluzki i pociągnął do góry, licząc na trochę współpracy w postaci podniesienia przez Callie ramion. Odrzucił materiał gdzieś niedbale przed siebie i teraz to on odnalazł jej dłonie by już za moment ułożyć je na żebrach i posunąć powoli do góry. Napierając w ten sposób już zaraz wspólnie dotarli do jej piersi, przed którymi cały czas znajdowała się twarz bruneta. – Kontakt wzrokowy. Przyjaciel umiałby go utrzymać. – Mruknął leniwie i jej własnymi dłońmi zagarnął obie krągłości od zewnętrznej strony, jedną z nich pieszcząc zaraz dalej samym dotykiem, drugą zaś, podtrzymując od spodu, ustami i językiem. Jednak składając kolejne pocałunki, zasysając się i podgryzając, krążył tylko wokół sutka, jego w ogóle nie naruszając przez dłuższy czas. Aż w końcu z półprzymkniętymi oczami wystawił język i przejechał nim po całej piersi, od dołu, przez brodawkę i dalej do góry. Jeszcze przed obojczykiem schował go z powrotem do buzi i już tylko czubkiem nosa przesuwał się do góry, po szyi, linii żuchwy, policzku, jej nosie. - Coś jeszcze? – Zapytał zaczepnie, a będąc tak blisko zahaczał wargami o kącik jej ust. Obiema dłońmi ścisnął jej dłonie na piersiach raz jeszcze i nieznacznie je po tym rozluźnił, choć nie wycofywał.

@Callie Carter I’d love to hold you close, tonight and always ^^

luczkowa#6559mów mi

4poziom

55punkty


Callie Carter

kelnerka, sekretarka

Awatar użytkownika

22 y/o

170 cm

I'm scared to get close.

I hate being alone.

can you feel my heart?

Downtown

brak odznak

Post »

Ukrywanie treści: włączone
Aby zobaczyć ukrytą treść, musisz odpisać w tym temacie.


@Victor Snowdon take off your clothes, blow up the fire, don't be so shy, you're alright ^^

niemów mi

3poziom

43punkty


Victor Snowdon

web developer i grafik

Awatar użytkownika

25 y/o

188 cm

the sun dont shine but it never did

and when it rains it fucking pours

but I think I like it

South End

brak odznak

Post »

Ukrywanie treści: włączone
Aby zobaczyć ukrytą treść, musisz odpisać w tym temacie.

@Callie Carter she don't wanna fuck around and I don't wanna leave this bed ^^

luczkowa#6559mów mi

4poziom

55punkty


Callie Carter

kelnerka, sekretarka

Awatar użytkownika

22 y/o

170 cm

I'm scared to get close.

I hate being alone.

can you feel my heart?

Downtown

brak odznak

Post »

Ukrywanie treści: włączone
Aby zobaczyć ukrytą treść, musisz odpisać w tym temacie.


@Victor Snowdon I love this secret language that we're speaking, say it to me, let's embrace the point of no return ^^

niemów mi

3poziom

43punkty


Victor Snowdon

web developer i grafik

Awatar użytkownika

25 y/o

188 cm

the sun dont shine but it never did

and when it rains it fucking pours

but I think I like it

South End

brak odznak

Post »

Ukrywanie treści: włączone
Aby zobaczyć ukrytą treść, musisz odpisać w tym temacie.

@Callie Carter push a little further on the edge, crawl a little further on the bed, babe ^^

luczkowa#6559mów mi

4poziom

55punkty


Callie Carter

kelnerka, sekretarka

Awatar użytkownika

22 y/o

170 cm

I'm scared to get close.

I hate being alone.

can you feel my heart?

Downtown

brak odznak

Post »

Ukrywanie treści: włączone
Aby zobaczyć ukrytą treść, musisz odpisać w tym temacie.


@Victor Snowdon slide, I know that you've never been this high, promise, baby, I'll take you to heaven if you want it ^^ <3

niemów mi

3poziom

43punkty


Victor Snowdon

web developer i grafik

Awatar użytkownika

25 y/o

188 cm

the sun dont shine but it never did

and when it rains it fucking pours

but I think I like it

South End

brak odznak

Post »

Ukrywanie treści: włączone
Aby zobaczyć ukrytą treść, musisz odpisać w tym temacie.

@Callie Carter no amount of words can ever make sense of this *.* <3

luczkowa#6559mów mi

4poziom

55punkty


Callie Carter

kelnerka, sekretarka

Awatar użytkownika

22 y/o

170 cm

I'm scared to get close.

I hate being alone.

can you feel my heart?

Downtown

brak odznak

Post »

Ukrywanie treści: włączone
Aby zobaczyć ukrytą treść, musisz odpisać w tym temacie.


@Victor Snowdon I'm a reality denier, 'cause the truth can be hard to take, and that's why I stay for all the wrong reasons </3

niemów mi

3poziom

43punkty


Victor Snowdon

web developer i grafik

Awatar użytkownika

25 y/o

188 cm

the sun dont shine but it never did

and when it rains it fucking pours

but I think I like it

South End

brak odznak

Post »

Ukrywanie treści: włączone
Aby zobaczyć ukrytą treść, musisz odpisać w tym temacie.

@Callie Carter don't try to fight the storm, you'll tumble overboard, tides will bring me back to you *.*

luczkowa#6559mów mi

4poziom

55punkty


Callie Carter

kelnerka, sekretarka

Awatar użytkownika

22 y/o

170 cm

I'm scared to get close.

I hate being alone.

can you feel my heart?

Downtown

brak odznak

Post »

Ukrywanie treści: włączone
Aby zobaczyć ukrytą treść, musisz odpisać w tym temacie.


@Victor Snowdon everything is steady if we keep it, I'm hangin' on to the thrill, babe, if and when it'll kill me, you can be the sin I'll be your secret *.* </3

niemów mi

3poziom

43punkty


ODPOWIEDZ

Wróć do „Podróże”